31-10-2019, 19:03
Temat ciekawy,tylko pytanie dziwnie postawione.
Powstanie życia to zadanie do dociekań insze niż jego ewoluowanie.
Ci "uczeni" o których wspomniał Hendi opierali się raczej na własnych,subiektywnych przemyśleniach siedząc w ciepłym pokoju i wygodnym fotelu zamiast męczyć się na wykopaliskach czy ślęcząc w laboratoriach.
Powstanie życia to zadanie do dociekań insze niż jego ewoluowanie.
Ci "uczeni" o których wspomniał Hendi opierali się raczej na własnych,subiektywnych przemyśleniach siedząc w ciepłym pokoju i wygodnym fotelu zamiast męczyć się na wykopaliskach czy ślęcząc w laboratoriach.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


