30-10-2019, 20:08
Nie twierdze, ze gdzieś w kosmosie nie żyje jakaś inteligenta forma życia i raczej uważam, ze żyje ale
wątpię aby ingerowała w nasze życie na ziemi. Takich form w kosmosie może nawet są niezliczone
liczby, tego nie wie nikt. Nawet wyryte postacie gigantów a nad nimi spodki latające, tez nie wzięły się
raczej z tej formy porozumiewania jako zapisów fikcji, był to zapis, informacja dla następnych pokoleń, ze
nie jesteśmy sami we wszechświecie.
W Twojej wierze, owi giganci to upadłe anioły a w nauce, to istoty, które pomogły ziemianom rozwinąć
cywilizacje, dlatego ja to widzę tak a nie inaczej, ze prawda lezy gdzieś po środku, po środku nauki i religii.
wątpię aby ingerowała w nasze życie na ziemi. Takich form w kosmosie może nawet są niezliczone
liczby, tego nie wie nikt. Nawet wyryte postacie gigantów a nad nimi spodki latające, tez nie wzięły się
raczej z tej formy porozumiewania jako zapisów fikcji, był to zapis, informacja dla następnych pokoleń, ze
nie jesteśmy sami we wszechświecie.
W Twojej wierze, owi giganci to upadłe anioły a w nauce, to istoty, które pomogły ziemianom rozwinąć
cywilizacje, dlatego ja to widzę tak a nie inaczej, ze prawda lezy gdzieś po środku, po środku nauki i religii.


