30-10-2019, 11:11
Jak powstało życie, nigdy na 100% się nie dowiemy ale od zarania dziejów trwa spor o to, co
się do tego przyczyniło, istota pozaziemska czy przypadek i w sumie, jedno i drugie jest mało
prawdopodobne a prawda pewnie lezy gdzieś po środku lub tam, gdzie człowiek jeszcze nie
sięga i może nigdy nie sięgnie. Z drugiej zaś strony, gdybyśmy znali tajemnice powstania wszystkiego, to
wiele rzeczy byśmy zaprzepaścili, bo nie potrzebna by była nauka ani religia, ani loty w kosmos czy
odkrycia archeologiczne a tak każdy wybiera coś dla siebie i tym praktycznie żyje.
Bardziej jednak obecnie jestem skłonna wierzyć nauce, bo tam są dowody namacalne a to czego
nie są pewni, to o tym milczą. Pomijam tu takie stwierdzenia jak pochodzenie od małpy, bo takie
"odkrycia" uważam za absurdalne i jedynie pobudzające wyobraźnię.
się do tego przyczyniło, istota pozaziemska czy przypadek i w sumie, jedno i drugie jest mało
prawdopodobne a prawda pewnie lezy gdzieś po środku lub tam, gdzie człowiek jeszcze nie
sięga i może nigdy nie sięgnie. Z drugiej zaś strony, gdybyśmy znali tajemnice powstania wszystkiego, to
wiele rzeczy byśmy zaprzepaścili, bo nie potrzebna by była nauka ani religia, ani loty w kosmos czy
odkrycia archeologiczne a tak każdy wybiera coś dla siebie i tym praktycznie żyje.
Bardziej jednak obecnie jestem skłonna wierzyć nauce, bo tam są dowody namacalne a to czego
nie są pewni, to o tym milczą. Pomijam tu takie stwierdzenia jak pochodzenie od małpy, bo takie
"odkrycia" uważam za absurdalne i jedynie pobudzające wyobraźnię.


