24-10-2019, 15:26
Dla mnie pucowanie grobów raz na rok to taka żenada jak stąd do wieczności. Ludziom korba w łeb bije bo nagle wszyscy teraz na cmentarzach przesiadują, a przez cały rok już mają gdzieś. Ale co ja tam wiem. Nad życiem po życiu się nie zastanawiałam, nie wiem czy jest czy nie. Ja osobiście chciałabym umrzeć i się nie obudzić w trumnie, taki mój irracjonalny lęk. O zmarłych pamiętam cały rok, często wspominam. O złych ludziach nie mówię wcale, taką mam zasadę. A wspomnienia? Zawsze są, wiadomo, że jak się ma kogoś bliskiego i później już go nie ma to siłą rzeczy zawsze gdzieś tam w głowie zaświta jak to było.
"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... " <th_to_clue>


