23-10-2019, 15:35
O tych co odeszli, pamiętam zawsze w różnych sytuacjach, nie potrzebuję do tego wyszczególnionego dnia.
Grobów nie odwiedzam, bo w moim przekonaniu jest to niemądre, bo co mi to da?
Ci co umarli już nie żyją, zamienili się w cząstki gleby, z których wszystko możliwe, ze powstanie nowe życie.
Taki proces zachodzi od chwili powstania naszego globu, tak jak wszystkich innych planet w Kosmosie.
Nie wierze w życie po życiu a wiec tez w to co jest napisane w biblii.
Wierzyłam aczkolwiek moje spojrzenie, tudzież otwarcie oczu, zdjęcie klapek diametralnie się zmieniło po tym, jak
przeczytałam niemalże wszystkie książki naukowe.
Zdaje sobie sprawę, iż w nauce także jest wiele niedociągnięć ale już nie wierze w ludzi, którzy budzą się po setkach,
tysiącach lat. Dla mnie to seinsfiction, opis takich ludzi to zombi z horroru.
Grobów nie odwiedzam, bo w moim przekonaniu jest to niemądre, bo co mi to da?
Ci co umarli już nie żyją, zamienili się w cząstki gleby, z których wszystko możliwe, ze powstanie nowe życie.
Taki proces zachodzi od chwili powstania naszego globu, tak jak wszystkich innych planet w Kosmosie.
Nie wierze w życie po życiu a wiec tez w to co jest napisane w biblii.
Wierzyłam aczkolwiek moje spojrzenie, tudzież otwarcie oczu, zdjęcie klapek diametralnie się zmieniło po tym, jak
przeczytałam niemalże wszystkie książki naukowe.
Zdaje sobie sprawę, iż w nauce także jest wiele niedociągnięć ale już nie wierze w ludzi, którzy budzą się po setkach,
tysiącach lat. Dla mnie to seinsfiction, opis takich ludzi to zombi z horroru.


