07-10-2019, 17:57
Uniezależnienie się od Rosji jest hasłem wyborczym. Duża część Polaków nie wie nic na temat żeglugi, nie widziało na własne oczy Zalewu Wiślanego, nie ma jachtu – ale hasło, że Rosja nie będzie nam dyktować warunków wpływania na morze, chwyta. Dochodzą jakieś argumenty o bezpieczeństwie, zaopatrywaniu armii drogą morską. Mnóstwo słów, z czego większość nieprawdziwa. Propagandowa. Zgoda na budowę, w związku z ingerencją w priorytetowe siedliska przyrodnicze chronione w ramach sieci Natura 2000, powinna być wydana przez Komisję Europejską. Poprzedni rząd wystąpił o taką zgodę w trybie opisanym w dyrektywie siedliskowej. Obecny rząd poprosił o zwłokę do czasu przygotowania nowych dokumentów środowiskowych. One zostały sporządzone, ale nie do końca przez naukowców, jak podaje ministerstwo. Napisano w nich, że inwestycja nie będzie mieć negatywnego wpływu na środowisko, a więc zgoda KE nie jest potrzebna. Nie informując Komisji o niczym, rozpoczęto prace. A kiedy KE zapytała, jak to możliwe, że trzy lata wcześniej dokumenty wykazały negatywny wpływ, a teraz już go nie wykazują, rząd odpowiada, że to sprawka Rosji. Że Komisja Europejska działa na wniosek Rosji, a zarzuty ekologów są zbieżne z zarzutami podnoszonymi przez Rosję. To nieprawda, Rosja podnosi argumenty ekologiczne, ale nie ma możliwości zmuszenia Komisji Europejskiej do działania. W całej tej inwestycji można doszukać się zaledwie kilku drobnych rzeczy, które mogłyby przemawiać za przekopem…
Wkrótce może się też okazać, że szacunki sprzed lat, mówiące o kwocie 900 mln zł potrzebnych na całą inwestycję są już przestarzałe i tak naprawdę trzeba będzie władować w kanał ponad 3 miliardy. Wybory miną i wtedy wszystko się rozmyje, a z przekopu zostaną tylko złe wspomnienia.
Szymon Bzoma – prezes Grupy Badawczej Ptaków Wodnych KULING. Z wykształcenia ornitolog i ichtiolog, w przeszłości pracownik Uniwersytetu Gdańskiego i Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni.
Wkrótce może się też okazać, że szacunki sprzed lat, mówiące o kwocie 900 mln zł potrzebnych na całą inwestycję są już przestarzałe i tak naprawdę trzeba będzie władować w kanał ponad 3 miliardy. Wybory miną i wtedy wszystko się rozmyje, a z przekopu zostaną tylko złe wspomnienia.
Szymon Bzoma – prezes Grupy Badawczej Ptaków Wodnych KULING. Z wykształcenia ornitolog i ichtiolog, w przeszłości pracownik Uniwersytetu Gdańskiego i Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni.


