19-08-2019, 11:56
Co prawda nie byłem tam bo żonka jakoś nie chce do Włoch (cholera wie dlaczego?). Znajomi co byli są zachwyceni.
Mój bardzo dobry kolega pracował tam (w cyrku) kilka razy po pół roku i też potwierdza że to jedno z najpiękniejszych miejsc we Włoszech.
Opowiadał mi wiele o tym miejscu.
Zapamiętałem (w takim skrócie bo nie będę wszystkiego opisywał) taką historyjkę z jego opowieści:
" Zajechaliśmy na plac gdzie mieliśmy rozstawić namiot... (trochę innych opowieści ale to nie na ten temat)... Rano zabraliśmy się za rozstawianie namiotu a po placu jeździ kilkoro dzieciaków (około 10-12 lat). Któryś z nas krzyknął :
- spadać bo musimy tutaj namiot rozstawić.
Na to jeden z nich się zatrzymał wyjął spluwę zza paska od spodni i powiedział:
- to ty możesz spadać. Tutaj rządzi mój tata a nie ty...
Szczęki nam opadły. Ale to Sycylia. Poczekaliśmy aż się dzieciaki wyjeżdżą i zaczęliśmy rozstawiać namiot..."
Ale od czasu kiedy mój kolega tam był minęło wiele lat. Teraz jest zupełnie inaczej.
Też mam chęć na Sycylię ale żona nie chce, bez niej nie pojadę bo by mi łeb odcięła. I tak to Sycylia pozostaje w strefie marzeń.
Bardzo chętnie pooglądam zdjęcia i opisy z tej pięknej wyspy.
Mój bardzo dobry kolega pracował tam (w cyrku) kilka razy po pół roku i też potwierdza że to jedno z najpiękniejszych miejsc we Włoszech.
Opowiadał mi wiele o tym miejscu.
Zapamiętałem (w takim skrócie bo nie będę wszystkiego opisywał) taką historyjkę z jego opowieści:
" Zajechaliśmy na plac gdzie mieliśmy rozstawić namiot... (trochę innych opowieści ale to nie na ten temat)... Rano zabraliśmy się za rozstawianie namiotu a po placu jeździ kilkoro dzieciaków (około 10-12 lat). Któryś z nas krzyknął :
- spadać bo musimy tutaj namiot rozstawić.
Na to jeden z nich się zatrzymał wyjął spluwę zza paska od spodni i powiedział:
- to ty możesz spadać. Tutaj rządzi mój tata a nie ty...
Szczęki nam opadły. Ale to Sycylia. Poczekaliśmy aż się dzieciaki wyjeżdżą i zaczęliśmy rozstawiać namiot..."
Ale od czasu kiedy mój kolega tam był minęło wiele lat. Teraz jest zupełnie inaczej.
Też mam chęć na Sycylię ale żona nie chce, bez niej nie pojadę bo by mi łeb odcięła. I tak to Sycylia pozostaje w strefie marzeń.
Bardzo chętnie pooglądam zdjęcia i opisy z tej pięknej wyspy.


