27-10-2014, 18:25
Zakaz kopiowania, własność prywatna
Tylko tyle?
Wrogi wieczór dopadł mnie
Noc nadeszła niespodziewanie
Zerknęła na mnie z politowaniem
Jak jedyna przyjaciółka choć jest wrogiem.
Dłonią oparłam twarz, patrzę i szukam
Znak ukazał się mało widoczny
Błysnęła nadzieja, serce mocniej zabiło lecz cóż
Znów rozgoryczenie.
Oczy nie te co każdego dnia
Dziś obrzęki, sińce i łzy...
Wypatruję, nie gaszę iskierki
Iskierki nadziei
Bo co pocznę gdy ona zgaśnie
Czy zdołam utrzymać fason?
Tyle trudu i zmęczenia.
I po co to komu?
Poddaję się, nie płonę, nie mogę
Wielkość swą ma pragnienie
Lecz zduszę jak kiść zbędną
Nie mogę, nie mogę... nie mogę i już!
Walczę już tylko z sobą
Sens wszystko straciło gdy przyszło wielkie
I w nicość się obróciło
Czy zawsze tak musi być?
On dał radę, poszedł w ramiona
Lecz moja dusza wyje niezaspokojona
Meandry rzeczywistości
Tylko tyle?
Tylko tyle?
Wrogi wieczór dopadł mnie
Noc nadeszła niespodziewanie
Zerknęła na mnie z politowaniem
Jak jedyna przyjaciółka choć jest wrogiem.
Dłonią oparłam twarz, patrzę i szukam
Znak ukazał się mało widoczny
Błysnęła nadzieja, serce mocniej zabiło lecz cóż
Znów rozgoryczenie.
Oczy nie te co każdego dnia
Dziś obrzęki, sińce i łzy...
Wypatruję, nie gaszę iskierki
Iskierki nadziei
Bo co pocznę gdy ona zgaśnie
Czy zdołam utrzymać fason?
Tyle trudu i zmęczenia.
I po co to komu?
Poddaję się, nie płonę, nie mogę
Wielkość swą ma pragnienie
Lecz zduszę jak kiść zbędną
Nie mogę, nie mogę... nie mogę i już!
Walczę już tylko z sobą
Sens wszystko straciło gdy przyszło wielkie
I w nicość się obróciło
Czy zawsze tak musi być?
On dał radę, poszedł w ramiona
Lecz moja dusza wyje niezaspokojona
Meandry rzeczywistości
Tylko tyle?


