13-07-2019, 21:06
Ja znam ludzi co poznali się w nercie, ale już są żonaci i dzieciaci.
Czy to ważne gdzie kto kogo poznał?
Natomiast taki stricte netowy związek to chyba utopia.
No że co, będą sobie do siebie pisać? Gadać na kamerce?
Nie wiem, nie widzę tego, ale ja jestem zacofany tradycjonalista, dla którego bezpośredni, realny kontakt to podstawa.
Czy to ważne gdzie kto kogo poznał?
Natomiast taki stricte netowy związek to chyba utopia.
No że co, będą sobie do siebie pisać? Gadać na kamerce?
Nie wiem, nie widzę tego, ale ja jestem zacofany tradycjonalista, dla którego bezpośredni, realny kontakt to podstawa.


