03-07-2019, 13:56
Cześć, ostatnio przeczytałem Hmmm... 5 książek Remigiusza Mroza. Głównym bohaterem był Komisarz Forst.
Tyle godzin z życia zmarnowane.
Bo o czym to było? Założeniem głównym jest morderca grasujący w tatrach. I szybko się z tych Tart przenosimy. Remigiusz Mróz nam pokazuje że z morderstwa w tatrach kilka stron dalej możemy odgrzebywać zbrodnie Wołyńskie, że z Tatr jest bardzo blisko do karteli narkotykowych i Prostytucji na jachtach, Poznajemy też prawdę że z Zakopanem jest rzut beretem do Finlandii. I to w sumie dużo akcji jak na jednego degenerata, pijaka i ćpuna. Na dodatek sam autor gubi wątki i ucina jest bez wyjaśnienia i kontynuacji. Niestety nie jestem zadowolony z tych książek.
Lepiej czasem wykonywać pisanie prac niż wielkich powieści.
Tyle godzin z życia zmarnowane.
Bo o czym to było? Założeniem głównym jest morderca grasujący w tatrach. I szybko się z tych Tart przenosimy. Remigiusz Mróz nam pokazuje że z morderstwa w tatrach kilka stron dalej możemy odgrzebywać zbrodnie Wołyńskie, że z Tatr jest bardzo blisko do karteli narkotykowych i Prostytucji na jachtach, Poznajemy też prawdę że z Zakopanem jest rzut beretem do Finlandii. I to w sumie dużo akcji jak na jednego degenerata, pijaka i ćpuna. Na dodatek sam autor gubi wątki i ucina jest bez wyjaśnienia i kontynuacji. Niestety nie jestem zadowolony z tych książek.
Lepiej czasem wykonywać pisanie prac niż wielkich powieści.


