03-06-2019, 18:21
Zetknąłem się trochę z buddyzmem w Japonii. Byłem w jednej świątyni w Tokyo. W środku moje wrażenie takie:L złote wszystko, większy rozmach i boghactwo niż w niejednym katolickim kościele.
Moja koleżanka Japonka uważa się za buddystkę, ale niezbyt praktykująca jest. Byłem z nią razem w świątyni i tam się modliła, ale to była świątynia shintoizmu. Z tego co mi mówi to ona mało przykłada uwagę do religii, wiele rzeczy tam się praktykuje już tylko z samej tradycji. Do świątyni chodzi ona parę razy w roku jak są uroczystości np. Nowy Rok.
Przy popularnych świątyniach masowo sprzedaje się wróżby i płaci za różne religijne usługi. Nie wiele to się różni od tego jak traktuje się obiekty religijne na zachodzie w Europy. Większość ludzi tam to turyści. Identycznie jak np. we Włoszech.
Więc jak dla mnie buddyzm przynajmniej w Japonii nie wiele różni się już od religii chrześcijańskich, ja przynajmniej nie zauważyłem różnicy. Czym są lepsze nauki Buddy od Jezusa? Według mnie niczym. Ludzi na zachodzie ciągnie do buddyzmu i uważają go za coś wyjątkowego bo to egzotyka.
Moja koleżanka Japonka uważa się za buddystkę, ale niezbyt praktykująca jest. Byłem z nią razem w świątyni i tam się modliła, ale to była świątynia shintoizmu. Z tego co mi mówi to ona mało przykłada uwagę do religii, wiele rzeczy tam się praktykuje już tylko z samej tradycji. Do świątyni chodzi ona parę razy w roku jak są uroczystości np. Nowy Rok.
Przy popularnych świątyniach masowo sprzedaje się wróżby i płaci za różne religijne usługi. Nie wiele to się różni od tego jak traktuje się obiekty religijne na zachodzie w Europy. Większość ludzi tam to turyści. Identycznie jak np. we Włoszech.
Więc jak dla mnie buddyzm przynajmniej w Japonii nie wiele różni się już od religii chrześcijańskich, ja przynajmniej nie zauważyłem różnicy. Czym są lepsze nauki Buddy od Jezusa? Według mnie niczym. Ludzi na zachodzie ciągnie do buddyzmu i uważają go za coś wyjątkowego bo to egzotyka.


