20-04-2019, 2:00
(15-04-2019, 21:28 )hogan napisał(a): Będę wyganiała, bo chyba kierowcy samochodów, nie chcieliby aby piesi zaczęli spacerować po jezdni.
I ten rowerzysta wyjedzie na jezdnię i będzie jechał sobie prawym pasem. W zatłoczonym ruchu miejskim kierowcy nie mają możliwości go wyprzedzić bo sąsiedni pas jest zajęty przez inne samochody. I toczy się karawana aut z prędkością około 10 km/h za rowerzystą. Z każdą kolejną minutą frustracja kierowców rośnie i "na siłę" próbują wyprzedzić rowerzystę stwarzając zagrożenie. A obok chodnik szeroki na kilka metrów gdzie śmiało by się zmieścił rowerzysta szanujący pieszych.
Oczywiście idealne rozwiązanie to ścieżki rowerowe.
Prawie idealne... Bo z punktu widzenia kierowcy jednak niebezpieczne z tytułu że bardzo często rowerzyści przejeżdżają przez jezdnie z dużą prędkością a pojazd skręcający w prawo przecinając ścieżkę rowerową bardzo często ma ograniczoną widoczność. Spojrzy w lusterko i widzi że nic nie jedzie zanim skręci bo trzeba zachować szczególną ostrożność (piesi na przejściu). To trwa. I nagle taki "Szurkowski" pojawia się i przejeżdża ścieżką jakby był na finiszu Tour de France. Sytuacje te są bardzo niebezpieczne dla rowerzystów a kierowca mimo że się starał przejechać bezpiecznie to przy takiej kolizji będzie winny.
Z takich sytuacji wynika niechęć kierowców samochodów do rowerzystów.
Na drogach brakuje ZROZUMIENIA INNYCH UŻYTKOWNIKÓW DROGI.



