15-04-2019, 12:25
No i właśnie Krzysiu, facet powiedział, że nie jesteśmy w stanie nauczyć się niczego, jeśli nie zrobimy
założenia(wiary, uwierzymy), że chociaż jakaś mała namiastka jest prawdziwa.
I ja się z tym nie zgadzam, bo nie widzę w tym nic z wiary i uwierzenia ale dowód potrzebuję.
Jak ktoś Ci powie, że dziś na ulicy upadła starsza kobieta, to uwierzysz w to lub nie a wszystko polega na tym, na ile
jesteś skłonny uwierzyć i na ile ufasz osobie przekazującej taką informację.
Natomiast ja uwierzę tylko wtedy gdy będę przy tym wydarzeniu i sama to zobaczę. Wtedy mam DLA SIEBIE dowód, że
informacja jest prawdziwa.
Nie jestem skłonna uwierzyć w coś, czego nie widzę, nie słyszę, nie dotknę. Takie rzeczy mogą istnieć ale dopóki
nie mam na to dowodu, to zaprzeczę istnieniu.
założenia(wiary, uwierzymy), że chociaż jakaś mała namiastka jest prawdziwa.
I ja się z tym nie zgadzam, bo nie widzę w tym nic z wiary i uwierzenia ale dowód potrzebuję.
Jak ktoś Ci powie, że dziś na ulicy upadła starsza kobieta, to uwierzysz w to lub nie a wszystko polega na tym, na ile
jesteś skłonny uwierzyć i na ile ufasz osobie przekazującej taką informację.
Natomiast ja uwierzę tylko wtedy gdy będę przy tym wydarzeniu i sama to zobaczę. Wtedy mam DLA SIEBIE dowód, że
informacja jest prawdziwa.
Nie jestem skłonna uwierzyć w coś, czego nie widzę, nie słyszę, nie dotknę. Takie rzeczy mogą istnieć ale dopóki
nie mam na to dowodu, to zaprzeczę istnieniu.


