14-04-2019, 6:58
Miałam podobnie w domu jak Ro_bot. Jeździć mogłam tylko po chodnikach, a jak miałam wypadek na drodze (zwyczajnie się wywróciłam), niestety trzeba było skłamać.
Karbon napisał: "Wchodzi taki zakapturzony małolat ze słuchawkami w uszach, wpatrzony w ekran telefonu na jezdnię nie patrząc czy przypadkiem nie jedzie jakiś pojazd. Bo ma pierwszeństwo. " Ostatnio miałam taką sytuację i nie na pasach. Nawet nie warto było trąbić.
Co innego taki bażant, jemu wolno.
Karbon napisał: "Wchodzi taki zakapturzony małolat ze słuchawkami w uszach, wpatrzony w ekran telefonu na jezdnię nie patrząc czy przypadkiem nie jedzie jakiś pojazd. Bo ma pierwszeństwo. " Ostatnio miałam taką sytuację i nie na pasach. Nawet nie warto było trąbić.
Co innego taki bażant, jemu wolno.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


