08-04-2019, 11:51
Myślę, że takie coś nie przejdzie, bo gdzie teraz jakaś emerytka pójdzie na prawo jazdy, to jest wręcz głupie.
Rower to nie samochód, to jednoślad i jak nie ma ścieżki rowerowej, to taki rowerzysta ma prawo jechać
chodnikiem o ile nie narusza bezpieczeństwa pieszych poruszających się po tym chodniku.
Jak więc ukarać takiego rowerzystę na chodniku, gdyby poruszałby się według zasad dla kierowców
samochodów, to absurd.
Istnieje przecież prawo rowerzysty, które wraz z egzaminem na kartę rowerową się zalicza i za te prawo
powinni się wziąć i nadać surowsze kary.
A jeśli rowerem jedzie ktoś, kto jest pełnoletni ale nigdy nie zdawał na kartę rowerową i spowoduje wypadek, to
niech odpowiada za to jak każdy w razie spowodowania wypadku czy śmierci. Jak natomiast jeździ niezgodnie
z przepisami drogowymi, to wtedy karać jak kogoś, kto dopuścił się wykroczenia nie posiadając prawa jazdy.
Szybciej wzięłabym się za małe dzieci jeżdżące rowerami po drodze i za ich rodziców i za tych co jeżdżą pojazdami
do 350 kg bez prawa jazdy.
Rower to nie samochód, to jednoślad i jak nie ma ścieżki rowerowej, to taki rowerzysta ma prawo jechać
chodnikiem o ile nie narusza bezpieczeństwa pieszych poruszających się po tym chodniku.
Jak więc ukarać takiego rowerzystę na chodniku, gdyby poruszałby się według zasad dla kierowców
samochodów, to absurd.
Istnieje przecież prawo rowerzysty, które wraz z egzaminem na kartę rowerową się zalicza i za te prawo
powinni się wziąć i nadać surowsze kary.
A jeśli rowerem jedzie ktoś, kto jest pełnoletni ale nigdy nie zdawał na kartę rowerową i spowoduje wypadek, to
niech odpowiada za to jak każdy w razie spowodowania wypadku czy śmierci. Jak natomiast jeździ niezgodnie
z przepisami drogowymi, to wtedy karać jak kogoś, kto dopuścił się wykroczenia nie posiadając prawa jazdy.
Szybciej wzięłabym się za małe dzieci jeżdżące rowerami po drodze i za ich rodziców i za tych co jeżdżą pojazdami
do 350 kg bez prawa jazdy.


