12-03-2019, 19:48
Ciekawe,że w tych naszych wspaniałych czasach cyfryzacji i komputeryzacji zawód konduktora(tak trzydzieścilat temu nazad nazywalim tę profesję) ma jeszcze rację bytu?
Chociaż konduktor to była osoba pewna a tzw"kanar"-to a nuż się uda.
Przy wejściu do tramwaja czy inszego trolejbusa przęciągajmy jakąś doładowaną kartę.
Trza by zainstalować takie "łapy" jak w merzrze podziemnym.
***
Wtedy niezadowolone ludziska,których nie stać na taksówkę,samochód czy rower zaczęły by piać,że komunikacja miejska nie wywiązuje się ze swoich...Obowiązków...?
Chociaż konduktor to była osoba pewna a tzw"kanar"-to a nuż się uda.
Przy wejściu do tramwaja czy inszego trolejbusa przęciągajmy jakąś doładowaną kartę.
Trza by zainstalować takie "łapy" jak w merzrze podziemnym.
***
Wtedy niezadowolone ludziska,których nie stać na taksówkę,samochód czy rower zaczęły by piać,że komunikacja miejska nie wywiązuje się ze swoich...Obowiązków...?
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


