09-02-2019, 14:19
Ja uważam, że policji najlepiej wychodzi siedzenie w krzakach i łapanie za prędkość wtedy.
Sytuacja również autentyczna. Siostra wracała z pracy, kończyła o 22 ale bardzo się wszystko rozciągnęło i wyszła dopiero po 2 w nocy. Wracając do domu W LESIE na drogę wylazł jej Pan z lizakiem i pomachał. Miała problem co w tym przypadku zrobić, bała się, więc się nie zatrzymała. Pojechali za nią, ale dopiero wtedy użyli świateł (radiowóz był zupełnie nie oświetlony podczas zatrzymania). Zjechała dopiero wtedy, jak dojechała do najbliższych gospodarstw domowych. Gość niemalże rzucił się jej do szyi, że co ona sobie myśli nie zatrzymując się do kontroli. Więc powiedziała mu, że są takie czasy, że ona się boi w ciemną noc zatrzymywać w środku lasu bo nie wie czy to policja czy banda. Tak ich wpieniła, że przetrzepali jej całe auto, łącznie z torebką, którą przy sobie miała. Także ten...
A co do kontroli to nic nie znaleźli, zrugali ją, że jej obowiązkiem jest zatrzymać się do kontroli i wypuścili.
I co uważacie? Co byście zrobili na jej miejscu? Kto z Was zatrzymał by się w ciemnym lesie, w środku nocy bo rzekomo zatrzymuje Was patrol policji ale jedyne co widzicie to typa z lizakiem na drodze?
Sytuacja również autentyczna. Siostra wracała z pracy, kończyła o 22 ale bardzo się wszystko rozciągnęło i wyszła dopiero po 2 w nocy. Wracając do domu W LESIE na drogę wylazł jej Pan z lizakiem i pomachał. Miała problem co w tym przypadku zrobić, bała się, więc się nie zatrzymała. Pojechali za nią, ale dopiero wtedy użyli świateł (radiowóz był zupełnie nie oświetlony podczas zatrzymania). Zjechała dopiero wtedy, jak dojechała do najbliższych gospodarstw domowych. Gość niemalże rzucił się jej do szyi, że co ona sobie myśli nie zatrzymując się do kontroli. Więc powiedziała mu, że są takie czasy, że ona się boi w ciemną noc zatrzymywać w środku lasu bo nie wie czy to policja czy banda. Tak ich wpieniła, że przetrzepali jej całe auto, łącznie z torebką, którą przy sobie miała. Także ten...
A co do kontroli to nic nie znaleźli, zrugali ją, że jej obowiązkiem jest zatrzymać się do kontroli i wypuścili.
I co uważacie? Co byście zrobili na jej miejscu? Kto z Was zatrzymał by się w ciemnym lesie, w środku nocy bo rzekomo zatrzymuje Was patrol policji ale jedyne co widzicie to typa z lizakiem na drodze?
"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... " <th_to_clue>


