19-01-2019, 11:46
W zasadzie wszyscy mamy wspólnego przodka, nie może być inaczej ani pod względem religijnym ani naukowym. 
Poza tym, ludy się zmieniały a do tego przemieszczały a jak tego mało, to kontynenty zmieniały swoje położenie.
Nie jesteśmy więc w stanie ustalić, kto skąd pochodzi, bo każde odkrycie staje się szokującą informacją.
Tak jak Polak miałby być Ukraińcem(Słowianinem inaczej), to Ukrainiec może być z Kazachstanu, czy z Turcji albo
z innych rejonów, choćby z Mongolii czy Chin a Chińczyk nawet z Holandii.
Skąd taki wniosek? Bo jak złączylibyśmy wszystkie kontynenty, jak to pierwotnie było, to tak by mogło być
a ludy, które nas zaskakują, że znaleźli się na jakimś terenie, to bardzo proste wytłumaczenie- morze wtedy
nikogo nie rozdzielało i w każdy rewir można było przejść pieszo bez konieczności pływania.

Poza tym, ludy się zmieniały a do tego przemieszczały a jak tego mało, to kontynenty zmieniały swoje położenie.
Nie jesteśmy więc w stanie ustalić, kto skąd pochodzi, bo każde odkrycie staje się szokującą informacją.
Tak jak Polak miałby być Ukraińcem(Słowianinem inaczej), to Ukrainiec może być z Kazachstanu, czy z Turcji albo
z innych rejonów, choćby z Mongolii czy Chin a Chińczyk nawet z Holandii.
Skąd taki wniosek? Bo jak złączylibyśmy wszystkie kontynenty, jak to pierwotnie było, to tak by mogło być
a ludy, które nas zaskakują, że znaleźli się na jakimś terenie, to bardzo proste wytłumaczenie- morze wtedy
nikogo nie rozdzielało i w każdy rewir można było przejść pieszo bez konieczności pływania.


