07-01-2019, 18:10
Człowiek jest wojownikiem...
Będąc nastolatkiem wręcz żebrałem o jakąkolwiek pracę przy cięciu drzewa czy kopaniu rowów pod kable.
Gdybym był wtedy zarażony grami komputerowymi,pewnie by mi się nie chciało.
Wojna jak nic innego nie nakłania tak człowieka do myślenia.
Tylko ile ta konstruktywna wojna kosztuje?
Te wydatki nikogo nie nakarmiły i nie przyodziały.A czy czegoś nauczyły pod względem fanaberii człowieka zwanej moralnością?
Niektórych tak,innych nie.Widocznie mamy wpisaną ją w geny.
Będąc nastolatkiem wręcz żebrałem o jakąkolwiek pracę przy cięciu drzewa czy kopaniu rowów pod kable.
Gdybym był wtedy zarażony grami komputerowymi,pewnie by mi się nie chciało.
Wojna jak nic innego nie nakłania tak człowieka do myślenia.
Tylko ile ta konstruktywna wojna kosztuje?
Te wydatki nikogo nie nakarmiły i nie przyodziały.A czy czegoś nauczyły pod względem fanaberii człowieka zwanej moralnością?
Niektórych tak,innych nie.Widocznie mamy wpisaną ją w geny.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


