27-12-2018, 15:00
(27-12-2018, 10:51 )hogan napisał(a): Martin, jawnie szukasz zwady, widać to gołym okiem od dawna. Przystopuj proszę.hmm... - zamieszkuje obecnie miedzy Iławą a Malborkiem parę km. od jeziora Dzierzgoń.
Uii, zależy gdzie miałbyś możliwość wyjść czy pojechać, w sensie na co jesteś przygotowany choćby finansowo.
Teraz nie ale kiedyś w takie dni, lubiłam pójść lub pojechać( w zależności gdzie akurat byłam/ mieszkałam) na basen
albo na łyżwy. Na jednym i drugim, potrafiłam spędzić cały dzień. A spacery i wycieczki, to w sumie gdzie nie pójdziesz, to
zawsze trafisz na coś nowego. Możesz pozwiedzać ruiny zamków ale tu właśnie zależy gdzie mieszkasz lub gdzie jesteś
w stanie dotrzeć.
Ja jak miałabym z kim i jak dostać się, to chciałabym przyjrzeć się z bliska tym ruinom w lesie.
No i tu mam problem, bo nie pamiętam gdzie to było. To była jakaś stara osada w głębi lasu, porośnięta a raczej mocno
zarośnięta mchem. Kiedyś na forum o tym pisałam ale nie wiem gdzie.
W zasięgu świątecznym mam Malbork Iławę , Kwidzyn.
Basen to byłby jakiś pomysł , ale czy w takim Kwidzynie będzie czynny w święta ? Sprawdzę , ale wątpię.
Gdzieś dalej , jest problem ,kasa i nie zostawię matki samej.
Gdzie nie pójdę, to mam obłażone, obrowerowane, obkajakowane.
A te ruiny to koło Rzeszowa , czy Gdańska raczej ?
Namówił bym moją kobietę i można by poszukać trójmiasto od biedy jest w moim zasięgu.
Książki to ja czytam na okragło , jedna na 2-3 dni . Przy okazji . Mam około 5000 plików z książkami , jak kto trawi czytanie na komórce , czy kompie mogę coś podesłać mailem.


