27-12-2018, 10:51
Martin, jawnie szukasz zwady, widać to gołym okiem od dawna. Przystopuj proszę.
Uii, zależy gdzie miałbyś możliwość wyjść czy pojechać, w sensie na co jesteś przygotowany choćby finansowo.
Teraz nie ale kiedyś w takie dni, lubiłam pójść lub pojechać( w zależności gdzie akurat byłam/ mieszkałam) na basen
albo na łyżwy. Na jednym i drugim, potrafiłam spędzić cały dzień. A spacery i wycieczki, to w sumie gdzie nie pójdziesz, to
zawsze trafisz na coś nowego. Możesz pozwiedzać ruiny zamków ale tu właśnie zależy gdzie mieszkasz lub gdzie jesteś
w stanie dotrzeć.
Ja jak miałabym z kim i jak dostać się, to chciałabym przyjrzeć się z bliska tym ruinom w lesie.
No i tu mam problem, bo nie pamiętam gdzie to było. To była jakaś stara osada w głębi lasu, porośnięta a raczej mocno
zarośnięta mchem. Kiedyś na forum o tym pisałam ale nie wiem gdzie.
Uii, zależy gdzie miałbyś możliwość wyjść czy pojechać, w sensie na co jesteś przygotowany choćby finansowo.
Teraz nie ale kiedyś w takie dni, lubiłam pójść lub pojechać( w zależności gdzie akurat byłam/ mieszkałam) na basen
albo na łyżwy. Na jednym i drugim, potrafiłam spędzić cały dzień. A spacery i wycieczki, to w sumie gdzie nie pójdziesz, to
zawsze trafisz na coś nowego. Możesz pozwiedzać ruiny zamków ale tu właśnie zależy gdzie mieszkasz lub gdzie jesteś
w stanie dotrzeć.
Ja jak miałabym z kim i jak dostać się, to chciałabym przyjrzeć się z bliska tym ruinom w lesie.
No i tu mam problem, bo nie pamiętam gdzie to było. To była jakaś stara osada w głębi lasu, porośnięta a raczej mocno
zarośnięta mchem. Kiedyś na forum o tym pisałam ale nie wiem gdzie.


