21-12-2018, 22:27
(20-12-2018, 8:47 )jozekkg napisał(a): No niestety, są w Polsce grupy zawodowe, które mogą sobie strzelić focha i np. zastrajkować.Muszę się z Tobą nie zgodzić w kwestii norm pracy nauczycieli. 18 godzin to tak zwane "godziny tablicowe" tzn. spędzone konkretnie w klasie na lekcjach. Po za tym dochodzą godziny dodatkowe takie jak zebrania, rady, okienka, apele, wycieczki szkolne, pomijając pracę w domu czyli przygotowanie materiałów na lekcje, sprawdzenie kartkówek (tak wiem mogliby ich nie robić, ale robią), sporządzanie tych kartkówek czy sprawdzianów i testów, rozmowy z dziećmi czy rodzicami poza godzinami lekcyjnymi czy chociażby kółka naukowe (niektóre nie są płatne jeśli wychodzą z inicjatywy nauczyciela). Jedno mnie jednak przeraża, że jest całe mnóstwo nauczycieli, którzy nie powinni w ogóle za ten zawód się zabierać. Mają zerowe podejście pedagogiczne i wychowawcze i nie mają umiejętności przekazywania wiedzy, bo to również trzeba umieć. Ten zawód nie należy niestety do najłatwiejszych, wymaga wielu poświęceń i czasem nieprzespanych nocy z powodu problemów z uczniami czy ich rodzicami.
Choćby dlatego, że np. za długo deszcz na dworze pada.
Nauczyciele pracują zaledwie 18 godzin tygodniowo, jaki problem, żeby zatrudnić się choćby do wykładania towaru w markecie?
Nikt też nikomu nie każe być do końca życia nauczycielem. Zawsze można poszukać innego zajęcia.



