16-12-2018, 0:40
Mój pies jakos tego bardzo nie przeżywa. Raz jak sam puszczalem fajerwerki z bratem to schował się za kanapę na krótko. Według mnie fajerwerki to stara tradycja, ktora zawsze towarzyszyla ludziom i nie ma co z niej rezygnować ze względu na psy. Pies trochę się poboi i zaraz mu mija. Dla mnie te zakazywanie fajerwerków to gruba przesada.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
Mój Dziadek miał zawsze wyżły i te myśliwskie psy zawsze najbardziej szalały jak usłyszały strzał. W sumie nie wiem czemu.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
Mój Dziadek miał zawsze wyżły i te myśliwskie psy zawsze najbardziej szalały jak usłyszały strzał. W sumie nie wiem czemu.


