15-12-2018, 22:50
Mi oczywiście, przede wszystkim chodzi o cierpiące zwierzęta, które mają słuch bardziej wyostrzony niż ludzki.
Jak człowiek wystrzeliwuje petardę, to zatyka uszy. Pies uszu nie zatka a co jest równoznaczne z pęknięciem
bębenków a co z kolei jest strasznym bólem.
Słuch psa rejestruje dźwięki o tak niskiej częstotliwości jak 16 Hz i tak wysokiej jak
50 000 Hz (skala słyszalności dla człowieka kończy się na 20 000 Hz).
Zwierzaki te słyszą odgłosy oddalone o 80 metrów, podczas gdy człowiek zarejestruje
je dopiero z odległości 20 metrów.
Człowiek ogłuchłby na amen przy takich odgłosach, gdyby miał słuch jak pies.
Wyobraźcie więc ich męczarnię i brak litości ludzkiej.
Zaje... bym takiego sku.... co jeszcze psa ciągnie na takie pokazy sztucznych ogni.
To już nie jest człowiek, tylko potwór!
A kasa, która na to idzie, to nie łatwiej ułożyć stos do nieba z banknotów i odpalić gigantyczne ognisko?
Prościej, szybciej, bez urywania rąk i poparzeń... i bez huku dla zwierząt.
Jak człowiek wystrzeliwuje petardę, to zatyka uszy. Pies uszu nie zatka a co jest równoznaczne z pęknięciem
bębenków a co z kolei jest strasznym bólem.
Słuch psa rejestruje dźwięki o tak niskiej częstotliwości jak 16 Hz i tak wysokiej jak
50 000 Hz (skala słyszalności dla człowieka kończy się na 20 000 Hz).
Zwierzaki te słyszą odgłosy oddalone o 80 metrów, podczas gdy człowiek zarejestruje
je dopiero z odległości 20 metrów.
Człowiek ogłuchłby na amen przy takich odgłosach, gdyby miał słuch jak pies.
Wyobraźcie więc ich męczarnię i brak litości ludzkiej.
Zaje... bym takiego sku.... co jeszcze psa ciągnie na takie pokazy sztucznych ogni.
To już nie jest człowiek, tylko potwór!
A kasa, która na to idzie, to nie łatwiej ułożyć stos do nieba z banknotów i odpalić gigantyczne ognisko?
Prościej, szybciej, bez urywania rąk i poparzeń... i bez huku dla zwierząt.


