14-12-2018, 20:32
Moja propozycja dla tych co obchodzą święta, aby wyjechali gdzieś do buszu czy puszczy albo na bezludną wyspę bez żadnych
urządzeń medialnych i elektrycznych i aby sprawili sobie święta jakie kiedyś były i aby pozostały miłe wrażenia, bo kiedyś
rzeczywiście święta miło się wspominało, zwłaszcza u mnie jak jeździliśmy do babci i dziadka i była cała rodzina. Nie było kłótni, tylko
przygotowania, wieczerza, wspominanie tych co odeszli, prezenty i śpiewanie kolęd, plus obowiązkowo w dzień wigilijny wyjazd
z dziadkiem saniami po choinkę i w dzień wigilijny dopiero choinka była ubierana a nie trzy miesiące wcześniej czy nawet tydzień! :dashi:
Ja obecnie nie obchodzę świąt żadnych ale jak mi palma odbije, to zrobię dziś a może jutro... jak mi się zachce.
Lubię atmosferę pod względem wszelakich świecidełek, lampek, bo wieczorami w pochmurne wieczorne dni, jest przyjemnie.
Urodziłam się jako chrześcijanka, katoliczka i z rodzicami wszystkie święta obchodziłam, jak wyprowadziłam się z domu, to
kilka razy wykonałam wszelkie przygotowania świąteczne z całą pompą przeróżnych oświetleń domowych i podwórkowych a teraz
mi nawet się nie chce. Niech inni robią a ja sobie oko pocieszę :lol:
Rodzina wie, że nie obchodzę ale mimo to w wigilię dzwonią z życzeniami, to odwzajemniam i tyle.
Nie jestem wrogo nastawiona, bo każdy robi to, co mu pasuje ale nie cierpię narzucania się przez wszelkie media i reklamy.
Halo, dzień dobry, tu ubezpieczenia, czy zadbała pani na nowy rok o ubezpieczenie na nowy rok lub może chce pani taki prezent
sprawić komuś bliskiemu pod choinkę?
No to wtedy już lecą epitety...
urządzeń medialnych i elektrycznych i aby sprawili sobie święta jakie kiedyś były i aby pozostały miłe wrażenia, bo kiedyś
rzeczywiście święta miło się wspominało, zwłaszcza u mnie jak jeździliśmy do babci i dziadka i była cała rodzina. Nie było kłótni, tylko
przygotowania, wieczerza, wspominanie tych co odeszli, prezenty i śpiewanie kolęd, plus obowiązkowo w dzień wigilijny wyjazd
z dziadkiem saniami po choinkę i w dzień wigilijny dopiero choinka była ubierana a nie trzy miesiące wcześniej czy nawet tydzień! :dashi:
Ja obecnie nie obchodzę świąt żadnych ale jak mi palma odbije, to zrobię dziś a może jutro... jak mi się zachce.

Lubię atmosferę pod względem wszelakich świecidełek, lampek, bo wieczorami w pochmurne wieczorne dni, jest przyjemnie.
Urodziłam się jako chrześcijanka, katoliczka i z rodzicami wszystkie święta obchodziłam, jak wyprowadziłam się z domu, to
kilka razy wykonałam wszelkie przygotowania świąteczne z całą pompą przeróżnych oświetleń domowych i podwórkowych a teraz
mi nawet się nie chce. Niech inni robią a ja sobie oko pocieszę :lol:
Rodzina wie, że nie obchodzę ale mimo to w wigilię dzwonią z życzeniami, to odwzajemniam i tyle.
Nie jestem wrogo nastawiona, bo każdy robi to, co mu pasuje ale nie cierpię narzucania się przez wszelkie media i reklamy.
Halo, dzień dobry, tu ubezpieczenia, czy zadbała pani na nowy rok o ubezpieczenie na nowy rok lub może chce pani taki prezent
sprawić komuś bliskiemu pod choinkę?
No to wtedy już lecą epitety...


