01-12-2018, 7:03
(13-10-2018, 12:29 )hogan napisał(a): Karbonku, jak mężczyźni też jeździliby zgodnie z przepisami, to byłby porządek na drogach.Hogan ja mam codziennie zadanie do wykonania. Mój cel to jak najszybciej wykonać pracę żeby trochę pomieszkać w domu. Ja nie odbijam karty rano o 6 i wychodząc o 14. Moja praca to wykonać zadanie. Ile czasu marnuje przez takie sieroty drogowe to tylko normalni kierowcy wiedzą....
Mężczyźni jednak, widząc kierowcę- kobietę, od razu dyskwalifikują i uznają za gorszego kierowcę, próbując
choćby wymuszanie wyprzedawania czy inne manewry na drodze. A to nikomu nie służy a instynkt o którym
wspominasz, to tylko pośpiech a on zawsze jest złym doradcą i stąd mężczyźni powodują najwięcej wypadków.
Nie mam nic do kobiet za kierownicą oprócz tego że myślą tylko wyuczonymi schematami i nawet czołgami ich nie zmusi to zmiany myślenia że to co na kursie to zupełnie coś innego w życiu, na drodze... Ja rozumiem że kobiety mają problem gdy muszą jechać do tyłu. Jestem wyrozumiały. Ok. Ale szlag mnie trafia jak w sytuacjach trudniejszych zatrzymują się i trwają w bezruchu. Zresztą wielu facetów bez jaj też tak ma. Coraz więcej niestety takich...
Mam jeden punkt na Mokotowie (ul. Miączyńska około 8 rano) że nie ma gdzie zatrzymać auta a i przejechać trudno. Ci ludzie jak barany jadą mimo że widzi że nie pojedzie dalej to i tak się pcha do przodu wiedząc że zablokuje cały ruch. Nie potrafię tego zrozumieć. No i jak trafi na kobietę to nie wycofa się do miejsca gdzie nie będzie blokować ruchu tylko stoi w miejscu i czeka że zdarzy się cud i auta się rozstąpią na boki lub w powietrze... Zamknie oczy i otworzy za minutę i ten cały cyrk zniknie... Tak nie jest!!! No i przyszło kobiecie cofać autem na które ma zezwolenie do prowadzenia i co? Znów cyrk? To było dopiero dla niej wyzwaniem. Zamiast wycofać zanim nie dojechały kolejne auta to się czaiła z 10 minut. Dojechali z tyłu ci z tych niecierpliwych. Prawie siedząc jej na zderzaku i trąbią. Debile. Ale takich kierowców w Warszawie na Mokotowie "na pęczki". 3/4 nie powinno mieć prawa jazdy ale kasa pozwala na wszystko. I tacy kierowcy stwarzają zagrożenie. Ale to już inna bajka...
Po 30 minutach jakoś tym co się zwykle spieszy odpuścili i kobitka jakoś wjechała w drogę poprzeczną,
Mój apel: Kierowcy!!! Jadąc przewidujmy co się może wydarzyć na drodze zanim wykonamy samolubny ruch do przodu. Może pozwólmy w tym czasie włączyć się do ruchu komuś innemu. Na zachodnich drogach jak włączysz kierunkowskaz to momentalnie robią Ci miejsce (chyba że arab jedzie to nie). Zjawisko "szeryfa" jest tylko w Polsce. Na całym świecie potrafią być życzliwy tylko nie Polak... I to jest smutne.
Kolejną smutną sprawą jest to że Ukraińscy kierowcy rzucają zły wizerunek na nasz transport. Myślą że jest tak jak "u nich" i jeżdżą pijani zabijając ludzi.
To jest karygodne postępowanie. Polski przedsiębiorca (czytaj dziad trans) zatrudniający ukraińskich kierowców (wielu nie ma uprawnień kierowcy bo na lewo mogą u siebie kupić) tak robi bo w jego mniemaniu minimalizuje koszty. Zatrudniając tą dzicz nawet nie ma pojęcia że koszty go przerosną i narazi się na same kłopoty. Ale krótkowzroczne myślenie i chęć natychmiastowego zysku to Polaków "myślenie".


