30-07-2014, 21:13
(30-07-2014, 20:11 )hogan napisał(a): Lamaprciku, nie potrzebuję żadnych autorytetów, bo sama nim jestem i kto wie, czy za na przykład 100 lat nie będą mnie cytowali w zamian za te teksty co podałeś moim zdaniem psedo- autorytetów.
Znów uogólniasz, nie Polska lecz ja w tym temacie.
Nie Polacy podważają lecz ja podważam w tym temacie.
Wybieracie. Kto wybiera, Polacy? Nie, bo ja nie wybieram.
Przykro mi nie da się w nauce nie uogólniać. Czytasz prawo i nie wiesz, ze to uogólnienia czasami wymagające OSN? Każda reguła to uogólnienie. Napisane tekstu każdy człowiek ma głowę czy nogę jest też uogólnieniem, można podważyć takie uogólnienie... Takie podważanie w poważnej rozmowie nie świadczy za bardzo o jakości tej rozmowy, na dodatek to bez sensu, zwykły regres nieskończoności.
Co gorsze jesteś zupełnie niekonsekwentna bo sama uogólniasz na ten przykład o to Twoje zdanie:
(29-07-2014, 15:10 )hogan napisał(a): Jako Mazurka, miałam też sporo do czynienia z Ukraińcami i uważam, że to bardzo dobrzy ludzie w przeciwieństwie na przykład do LitwinówWidzisz, więc stosując twój układ zdania napiszę; miałem do czynienia z Polakami i uważam, że ci ludzie nie czytają książek w przeciwieństwie do Francuzów czy Czechów - Czy teraz jest oki :-)
(30-07-2014, 20:11 )hogan napisał(a): Książka Prawo jest już dość stara, tzn. na tyle stara, że w niej mogą być jeszcze jedynie praktyczne podstawowe informacje Prawne.
Jak stara to stara. Prawo procesowe się zmieniło sto razy, prawo karne ze 3 prawo cywilne też, pozakodeksowe przepisy karne poszły też do przodu, prawo administracyjne także. W prawie nie ma za wiele ogólnych praw uniwersalnych, a jeśli są to na palcach jednej ręki można je policzyć nie trzeba tego za bardzo czytać. Ma w rodzinie dr hab prawa wykłada na UG - coś tam się liznęło razem.


