08-11-2018, 19:14
(08-11-2018, 17:57 )Sheelaw napisał(a): Prawdą jest natomiast fakt, że Kościół potępia sytuację zabójstwa jednego człowieka, by pobrać od niego narządy dla drugiego, np serce. w tym wypadku człowiek musi najpierw umrzeć, potem być dawcą (to jest akurat logiczne, nie wiem czemu miałoby się zabijać jedną osobę by ratować drugą) Inaczej jest w przypadku np nerki czy wątroby, kiedy dawca może dalej żyć. Takiego przeszczepu Kościół nie zabrania, a nawet uważa za szlachetny czyn miłości.
Tylko że nie mamy i nigdy nie będziemy mieli pewności czy dana osoba już nie żyje.
Bardzo często tak bywa, że wystarczy zastosować elektrowstrząsy aby kogoś przywrócić do życia lub są też leki, po których człowiek
"zmartwychwstaje".
Wiemy też już o tym, że bardzo często operacje stosuje się na żywych ludziach, mam na myśli tych, od których pobiera się narządy
a wtedy taka osoba umiera. Dla rodziny mówią, że zmarł i oddano organy a to nie jest prawda. Wpierw pobrano organy a potem zmarł.


