17-10-2018, 9:09
Za zachowanie psa odpowiada właściciel.
Jeszcze żaden mnie nie ugryzł,ale ludzie widząc biegnącą w swiom kierunku „bestię“ nie portafią wyczuć jakie ma zamiary.Może chciał ich zwyczajnie obwąchać a widząc gesty obronne i wyczuwając strach wyzwolił się w nich stres i adrenalina.
Zatraciliśmy zmysły,które kierują psami i trudno oczekiwać,że każdy przechodzeń w danej chwili je nabędzie.
Trzymajmy psy na smyczy,albo w kagańcu.
Nie każdy jest Doktorem Dolittle i potrafi zrozumieć,że żadne stworzenie nie dąży do walki bo wiecej można stracić w niej niż zyskać(przeważnie).
Jeszcze żaden mnie nie ugryzł,ale ludzie widząc biegnącą w swiom kierunku „bestię“ nie portafią wyczuć jakie ma zamiary.Może chciał ich zwyczajnie obwąchać a widząc gesty obronne i wyczuwając strach wyzwolił się w nich stres i adrenalina.
Zatraciliśmy zmysły,które kierują psami i trudno oczekiwać,że każdy przechodzeń w danej chwili je nabędzie.
Trzymajmy psy na smyczy,albo w kagańcu.
Nie każdy jest Doktorem Dolittle i potrafi zrozumieć,że żadne stworzenie nie dąży do walki bo wiecej można stracić w niej niż zyskać(przeważnie).
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


