13-10-2018, 12:29
Karbonku, jak mężczyźni też jeździliby zgodnie z przepisami, to byłby porządek na drogach.
Mężczyźni jednak, widząc kierowcę- kobietę, od razu dyskwalifikują i uznają za gorszego kierowcę, próbując
choćby wymuszanie wyprzedawania czy inne manewry na drodze. A to nikomu nie służy a instynkt o którym
wspominasz, to tylko pośpiech a on zawsze jest złym doradcą i stąd mężczyźni powodują najwięcej wypadków.
Tak Filipku, mężczyni mają lepszą orietntację przestrzenną ale nie tylko ona liczy się na drodze.
Dobra wiedza przepisów, to podstawa a tego Panom zazwyczaj brak.
Ostatnio na parkingu przyglądałam się dość komicznej sytuacji.
Kobieta wyjeżdżała z parkingu, znajdując się na skrzyżowaniu w trakcie cofania i tym samym, stuknęła
w samochód, znajdujący się na drodze równoległej na tym samym pasie ruchu.
Nie jej wina, bo ten mężczyzna nie powinien zatrzymywać się w tym miejscu(skrzyżowanie) a wysiadł z
samochodu i od ręki, zażądał 100 zł aby nie wzywać policji. Kobieta znając dobrze przepisy ruchu
drogowego, wiedziała że przy małej stłuczce nie musi wzywać policji ale ona wiedziała też, że stłuczka nie
była z jej winy i wezwała policję... no to facet zwiał :lol:
Mężczyźni jednak, widząc kierowcę- kobietę, od razu dyskwalifikują i uznają za gorszego kierowcę, próbując
choćby wymuszanie wyprzedawania czy inne manewry na drodze. A to nikomu nie służy a instynkt o którym
wspominasz, to tylko pośpiech a on zawsze jest złym doradcą i stąd mężczyźni powodują najwięcej wypadków.
Tak Filipku, mężczyni mają lepszą orietntację przestrzenną ale nie tylko ona liczy się na drodze.
Dobra wiedza przepisów, to podstawa a tego Panom zazwyczaj brak.
Ostatnio na parkingu przyglądałam się dość komicznej sytuacji.
Kobieta wyjeżdżała z parkingu, znajdując się na skrzyżowaniu w trakcie cofania i tym samym, stuknęła
w samochód, znajdujący się na drodze równoległej na tym samym pasie ruchu.
Nie jej wina, bo ten mężczyzna nie powinien zatrzymywać się w tym miejscu(skrzyżowanie) a wysiadł z
samochodu i od ręki, zażądał 100 zł aby nie wzywać policji. Kobieta znając dobrze przepisy ruchu
drogowego, wiedziała że przy małej stłuczce nie musi wzywać policji ale ona wiedziała też, że stłuczka nie
była z jej winy i wezwała policję... no to facet zwiał :lol:


