08-10-2018, 22:22
I zobacz jak było ciężko i jakoś nikt depresji nie miał :lol:
Rozbawiło mnie to, bo nie wierzę w takie schorzenie jak depresja, mimo, że z wykształcenia jestem psychologiem.
Nigdy oczywiście, nie pracującym w swoim zawodzie, bo przeze mnie, to szybciej jakaś sekta by powstała, bo
do pacjentów mówiłabym: Idź do domu, jesteś uzdrowiony, nie ma depresji. :lol:
Rozbawiło mnie to, bo nie wierzę w takie schorzenie jak depresja, mimo, że z wykształcenia jestem psychologiem.

Nigdy oczywiście, nie pracującym w swoim zawodzie, bo przeze mnie, to szybciej jakaś sekta by powstała, bo
do pacjentów mówiłabym: Idź do domu, jesteś uzdrowiony, nie ma depresji. :lol:


