01-10-2018, 19:32
Kilka lat temu też byłam na takiej "transakcji", z ciekawości. Sprzedawali kołdry z sierści wielbłąda.
Był poczęstunek kawą ale bez mleka i cukru a w mojej kawie, gratis dostałam muchę :lol:
Dwie godziny bełkotu aby na koniec dowiedzieć się, co w ogóle sprzedają. Więcej powiedziałam, że
nie dam się namówić i wtedy też nic nie kupiłam.
Był poczęstunek kawą ale bez mleka i cukru a w mojej kawie, gratis dostałam muchę :lol:
Dwie godziny bełkotu aby na koniec dowiedzieć się, co w ogóle sprzedają. Więcej powiedziałam, że
nie dam się namówić i wtedy też nic nie kupiłam.


