22-09-2018, 22:47
Zastanawiam się Hogan, dlaczego w takim razie chciałabyś studiować farmację? Chyba, że Twój negatywny stosunek dotyczy tylko leków na psychiczne choroby.
Odnosząc się do tego, że zaprzeczam słowom Ro_bota, to zgadzam się z nimi, ale uważam podobnie jak Amadea, że leki są potrzebne. Jeśli te obie kwestie się wykluczają, to może inaczej je pojmuję.
W pełni zgadzam się z Amadeą. Ponad dwa lata pracowałam w Domu Pomocy Społecznej dla przewlekle psychicznie chorych. Większość z mieszkańców chorowała na schizofrenię i widziałam różne sytuacje. Możesz pisać, że takie leki nie działają, nie pomagają, ogłupiają, ale ja widziałam też sytuacje kiedy pomagały.
Oczywiście, są przypadki gdzie jedynym ratunkiem jest ośrodek zamknięty, ale nie wszystkie takie są. Właśnie dzięki lekom, można funkcjonować w społeczeństwie.
Są takie stany (np. kiedy z człowiekiem nie ma kontaktu czy jak podała Amadea, podwyższyć poziom serotoniny ), że najpierw trzeba zastosować lek, żeby można było zacząć terapię o której piszesz.
Odnosząc się do tego, że zaprzeczam słowom Ro_bota, to zgadzam się z nimi, ale uważam podobnie jak Amadea, że leki są potrzebne. Jeśli te obie kwestie się wykluczają, to może inaczej je pojmuję.
W pełni zgadzam się z Amadeą. Ponad dwa lata pracowałam w Domu Pomocy Społecznej dla przewlekle psychicznie chorych. Większość z mieszkańców chorowała na schizofrenię i widziałam różne sytuacje. Możesz pisać, że takie leki nie działają, nie pomagają, ogłupiają, ale ja widziałam też sytuacje kiedy pomagały.
Oczywiście, są przypadki gdzie jedynym ratunkiem jest ośrodek zamknięty, ale nie wszystkie takie są. Właśnie dzięki lekom, można funkcjonować w społeczeństwie.
Są takie stany (np. kiedy z człowiekiem nie ma kontaktu czy jak podała Amadea, podwyższyć poziom serotoniny ), że najpierw trzeba zastosować lek, żeby można było zacząć terapię o której piszesz.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


