21-09-2018, 17:23
(21-09-2018, 13:41 )hogan napisał(a): Nie rozumiesz tego co piszę... szkoda.
Nie ja tak robię, nie ja to głoszę, i nie ja chcę w to wierzyć. Ja co jedynie przedstawiam sytuację jak wygląda
w rzeczywistości a czego nie dowiesz się od lekarza. Mogę o tym wszystkim śmiało napisać, bo poznałam ten
problem nie tylko od strony pacjenta ale też od strony lekarzy i wkurza mnie, że lekarze zamiast ludziom pomagać, to
przyczyniają się do ich wykańczania. Dlatego o tym wszystkim piszę.
Mam wrażenie, że i Ty nie bardzo rozumiesz o czym ja piszę, a i chyba się pogubiłaś w tym, od czego zaczęłaś.
W pierwszym poście napisałaś, że depresja jest CHOROBĄ komputerową, w następnych postawiłaś tezę, że to jednak nie choroba, tylko stan i do tej teorii przekonywałaś.
A co do Twego ostatniego postu :
Przede wszystkim - czego nie dowiem się od lekarza?
Nie Ty chcesz w to (co?) wierzyć - co ma z tym tematem wspólnego wiara?
Jaką sytuację rzeczywistą przedstawiasz? Eliminację pewnych ludzi?
Rzeczywista sytuacja to taka, że idąc z chorym psychicznie do psychiatry, wiesz, że pójdzie do szpitala i już wiesz, że się z nim widzisz ostatni raz, ponieważ będzie odizolowany?
Od kiedy antydepresanty nie są lekami?
Poznałaś to od strony lekarzy, więc wygląda na to, że Ty znasz innych lekarzy - ja innych. A tak na marginesie - spytaj chociażby o antydepresanty, a może Twoi nie znają takiego określenia i takich leków? Mówię o lekach nie suplementach, ziołach.
A co znaczy człowiek "normalny"?


