17-09-2018, 20:57
A tak ogólnie Karbonku, w zależności kto i co akurat czuje. 
O pomoc też nie umiem prosić, tzn. umiem ale zawsze uważam, że sama zrobię coś lepiej, niż bym
angażowała drugie osoby, które by mi spartaczyły czy się ociągały. Układam życie tak, że we wszystkim radzę
sobie sama.
A najbezpieczniej czuję się bez ludzi, bo nigdy nie wiadomo komu można zaufać i zamknięta solidnie we własnym
domu. To mój azyl, którego niektórych granic nie ma prawa nikt przekroczyć.

O pomoc też nie umiem prosić, tzn. umiem ale zawsze uważam, że sama zrobię coś lepiej, niż bym
angażowała drugie osoby, które by mi spartaczyły czy się ociągały. Układam życie tak, że we wszystkim radzę
sobie sama.
A najbezpieczniej czuję się bez ludzi, bo nigdy nie wiadomo komu można zaufać i zamknięta solidnie we własnym
domu. To mój azyl, którego niektórych granic nie ma prawa nikt przekroczyć.


