09-09-2018, 11:07
W sklepie poznają mnie zawsze, bo jestem uśmiechnięta jak wchodzę :lol:
Zawsze na dzień dobry czymś rozśmieszę i nawet otrzymywałam takie słowa, że jak wchodzę
do sklepu, to świat wydaje się przyjemniejszy.
Ale jak coś mi się nie podoba, to mówię o tym ekspedientkom ale w ten sposób aby inni klienci
nie słyszeli, bo zaraz przyjęli by to, za brak kompetencji ekspedientek.
Na przykład niedawno kupiłam kawałek "pasztetu babuni", ekspedientka tak mi doradziła, że ten
jest bardzo dobry. Uwierzyłam na słowo i wzięłam ale zastrzegłam z żartem, że jak okaże się
niedobry, to do pracy będzie musiała chodzić kanałami.
No i był niedobry, jak guma połączona ze zmieloną i zapieczoną mielonką. W niczym nie przypominało
to pasztetu. Powiedziałam jej o tym przy następnej okazji jak byłam w sklepie, to chyba przykro się
jej zrobiło ale natychmiast obróciłam to w żart, że zanim jakiekolwiek kanały w Ornecie wybudują, to
pewnie ja nie dożyję a więc nie ma czym się martwić.
Ale od tej pory, zauważyłam zmianę u tej ekspedientki i już wie, że byle czego nie może mi wcisnąć.
I teraz jak coś jest nie dzisiejsze czy niezbyt dobre, od razu po cichu daje mi o tym znać.
Zawsze na dzień dobry czymś rozśmieszę i nawet otrzymywałam takie słowa, że jak wchodzę
do sklepu, to świat wydaje się przyjemniejszy.

Ale jak coś mi się nie podoba, to mówię o tym ekspedientkom ale w ten sposób aby inni klienci
nie słyszeli, bo zaraz przyjęli by to, za brak kompetencji ekspedientek.
Na przykład niedawno kupiłam kawałek "pasztetu babuni", ekspedientka tak mi doradziła, że ten
jest bardzo dobry. Uwierzyłam na słowo i wzięłam ale zastrzegłam z żartem, że jak okaże się
niedobry, to do pracy będzie musiała chodzić kanałami.

No i był niedobry, jak guma połączona ze zmieloną i zapieczoną mielonką. W niczym nie przypominało
to pasztetu. Powiedziałam jej o tym przy następnej okazji jak byłam w sklepie, to chyba przykro się
jej zrobiło ale natychmiast obróciłam to w żart, że zanim jakiekolwiek kanały w Ornecie wybudują, to
pewnie ja nie dożyję a więc nie ma czym się martwić.
Ale od tej pory, zauważyłam zmianę u tej ekspedientki i już wie, że byle czego nie może mi wcisnąć.
I teraz jak coś jest nie dzisiejsze czy niezbyt dobre, od razu po cichu daje mi o tym znać.


