09-09-2018, 5:26
Ekspedientka w sklepie to co innego niż przykładowo naciągacz w sklepie internetowym. W pierwszym przypadku próbuję zrozumieć (zmęczenie itd...) a w drugim nie toleruje i najchętniej kopnąłbym dziada w zadek. I nawet za głupie 8 złoty za zegarek dla chrześnicy który nie dotarł i dziecko było mocno zawiedzione zgłosiłem oszustwo na policję ale ci oczywiście nic z tym nie zrobili.


