07-09-2018, 22:52
Poddała się. Była nieuleczalnie chora a wczesnej na tę samą chorobę mąż cierpiał i ona nie chciała
przechodzić tego samego co mąż, bo zdawała sobie sprawę, jakie to cierpienie i ciężar dla bliskich i dlatego
zdecydowała się na eutanazję.
Ogólnie jestem przeciwniczką eutanazji, bo co mamy, to powinniśmy szanować a nie sami odbierać.
Jednak, ten film i ta cała akcja zawładnęły mną, że mimo sprzeciwu eutanazji, kibicowałam ten kobiecie.
I za to wszystko dopadło mnie przygnębienie, za to, że ludzie muszą/ chcą decydować się na eutanazję
a ja jestem temu przeciwna i nie wiem mimo sprzeciwu, jak sama bym się zachowała i moje uczucia
były targane przez ten film, byłam też wściekła, że tak musi być albo nie musi i w końcu nie wiedziałam
co jest lepsze, jaki wybór a jej było mi szkoda, bo była dobrym człowiekiem a wtedy zrodziło się
uczucie gniewu i bezsilności.
przechodzić tego samego co mąż, bo zdawała sobie sprawę, jakie to cierpienie i ciężar dla bliskich i dlatego
zdecydowała się na eutanazję.
Ogólnie jestem przeciwniczką eutanazji, bo co mamy, to powinniśmy szanować a nie sami odbierać.
Jednak, ten film i ta cała akcja zawładnęły mną, że mimo sprzeciwu eutanazji, kibicowałam ten kobiecie.
I za to wszystko dopadło mnie przygnębienie, za to, że ludzie muszą/ chcą decydować się na eutanazję
a ja jestem temu przeciwna i nie wiem mimo sprzeciwu, jak sama bym się zachowała i moje uczucia
były targane przez ten film, byłam też wściekła, że tak musi być albo nie musi i w końcu nie wiedziałam
co jest lepsze, jaki wybór a jej było mi szkoda, bo była dobrym człowiekiem a wtedy zrodziło się
uczucie gniewu i bezsilności.


