06-09-2018, 1:25
No właśnie! Książki trzeba kochać, kochać czytanie a jak nie ma do tego zamiłowania, to po co ma się zmuszać?
Takie czytanie na przymus, to tak jak lektury w szkole. Ja dopiero po latach sięgnęłam po niektóre lektury
a w szkole w ogóle miałam do nich wstręt. Lubiłam czytać... no może nie aż tak jak teraz lecz nie lubiłam nigdy
czegokolwiek robić pod przymusem. Zawsze byłam i jestem wolnym ptakiem, który robi co chce.
Takie czytanie na przymus, to tak jak lektury w szkole. Ja dopiero po latach sięgnęłam po niektóre lektury
a w szkole w ogóle miałam do nich wstręt. Lubiłam czytać... no może nie aż tak jak teraz lecz nie lubiłam nigdy
czegokolwiek robić pod przymusem. Zawsze byłam i jestem wolnym ptakiem, który robi co chce.


