23-08-2018, 8:04
Póki co, w rodzinie wszystko OK ( odpukałem siedemnascie razy w niemalowane, całkiem jakbym przesądny był ), a to przeceiż najważniejsze.
Na zdrowie trudno narzekać, choć latka swoje mam, a ilość urazów można by rodzielić na pół osiedla, a i tak każdy miłaby po dwa razy
Skutek uboczny pracy..
Na swój prywatny użytek sądzę, że ma to związek z praca właśnie. Wprawdzie od 16 lat cieszę się spokojną emeryturą, ale to nie znaczy, że spać mi nie dawało wiele rzeczy z przeszłości.
I wszystko by było okay, gdyby nie drobny fakt, że obrazy choc się zmieniają, to jednak jest ich zawsze 38. I sen przychodzi nieprzypadkowo, ale zawsze tu przed jakims ważnym wydarzeniem.
A najbardziej mnie zastanawia, że zaczął się jeszcze w liceum.
No, ale co tam.. to tylko sen.
Choć nie zdziwię się, jak kiedyś zawał mnie w tym snie zabierze
Na zdrowie trudno narzekać, choć latka swoje mam, a ilość urazów można by rodzielić na pół osiedla, a i tak każdy miłaby po dwa razy
Skutek uboczny pracy..Na swój prywatny użytek sądzę, że ma to związek z praca właśnie. Wprawdzie od 16 lat cieszę się spokojną emeryturą, ale to nie znaczy, że spać mi nie dawało wiele rzeczy z przeszłości.
I wszystko by było okay, gdyby nie drobny fakt, że obrazy choc się zmieniają, to jednak jest ich zawsze 38. I sen przychodzi nieprzypadkowo, ale zawsze tu przed jakims ważnym wydarzeniem.
A najbardziej mnie zastanawia, że zaczął się jeszcze w liceum.
No, ale co tam.. to tylko sen.
Choć nie zdziwię się, jak kiedyś zawał mnie w tym snie zabierze


