22-08-2018, 20:06
Ja mam ostatnio totalnie poryte sny, pomijam, że praktycznie nie śpię ale jak chwilę się uda to tak mi ryją beret, że nie wiem do czego to ma być.
Pierwsze śniła mi się szkoła, toczyłam batalię z nauczycielką polskiego w technikum, wmawiała mi, że nie zdam matury a ja jej tłumaczyłam, że mam już maturę a teraz się uczę bo zabijam tym czas i łatwiej mi to wchodzi teraz jak wcześniej. Dziwne bo w śnie wiedziałam, że jestem już po maturze.
Druga noc to sen w szpitalu. Miałam być chyba pielęgniarką. Widziałam obcy duży szpital, zaniedbany, chodziłam po korytarzach i widziałam, że kimś z personelu jestem bo miałam ubrania takie jak lekarze (zielone jasne spodnie tyle widziałam) dłońmi przesuwałam sobie stetoskop po karku a później byłam rzekomo w gabinecie z lekarzami, rozmawiałam z nimi o pacjentach i okazało się, że jedną z pacjentek była moja ciotka której nie lubię, lekarz kazał jej wyjść z gabinetu i powiedział, że jej nie pomoże bo przecież nie umiera... (MASAKRA -.-)
Trzecia to praca w jakimś biurowcu. Byłam zawalona robotą a mimo wszystko ciągle komuś pomagałam, tłumaczyłam coś a ostatecznie miałam starcie z wysoko postawionym szefem i strasznie się z nim kłóciłam bo chciał mnie zwolnić.
Dzisiaj nawet nie chcę już spać...
Pierwsze śniła mi się szkoła, toczyłam batalię z nauczycielką polskiego w technikum, wmawiała mi, że nie zdam matury a ja jej tłumaczyłam, że mam już maturę a teraz się uczę bo zabijam tym czas i łatwiej mi to wchodzi teraz jak wcześniej. Dziwne bo w śnie wiedziałam, że jestem już po maturze.
Druga noc to sen w szpitalu. Miałam być chyba pielęgniarką. Widziałam obcy duży szpital, zaniedbany, chodziłam po korytarzach i widziałam, że kimś z personelu jestem bo miałam ubrania takie jak lekarze (zielone jasne spodnie tyle widziałam) dłońmi przesuwałam sobie stetoskop po karku a później byłam rzekomo w gabinecie z lekarzami, rozmawiałam z nimi o pacjentach i okazało się, że jedną z pacjentek była moja ciotka której nie lubię, lekarz kazał jej wyjść z gabinetu i powiedział, że jej nie pomoże bo przecież nie umiera... (MASAKRA -.-)
Trzecia to praca w jakimś biurowcu. Byłam zawalona robotą a mimo wszystko ciągle komuś pomagałam, tłumaczyłam coś a ostatecznie miałam starcie z wysoko postawionym szefem i strasznie się z nim kłóciłam bo chciał mnie zwolnić.
Dzisiaj nawet nie chcę już spać...
"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... " <th_to_clue>


