02-08-2018, 13:56
To mnie nastraszyłaś, bo u mnie do dziś dnia(od 5 lat) lekarze nie wiedzą co mi jest i wymyślają choroby, których nie ma.
Potem stos leków od chorób, których nie ma a bóle w podbrzuszu nadal są. Wszelkie badania robiłam i we wnętrznościach
jest wszystko bardzo dobrze lub w normie, czyli stanu paralogicznego nigdzie nie ma. Jedyne co wiem, że mam to mięśniaki
a tu znowuż dochodzi moja masa ciała(dużo już schudłam ale twierdzą, że to za mało) i że nie podejmą się operacji dopóki
masy ciała się nie pozbędę. No ludzie! znam przypadki, gdzie operowano przy 180 kilogramach czy nawet przy 120 a oni mi
chyba szukają wymówki. No nie wierzę aby moje bóle były spowodowane mięśniakami, nie te co mam. Mogłoby boleć w podbrzuszu
ale u mnie zawsze gdy mam atak, zaczyna się u góry, gdzieś pod żołądkiem bardziej z lewej strony. No i w końcu przestałam
chodzić do lekarzy i sama indywidualnie próbuję coś z tym zrobić.
Zapomniałam dodać, że masa ciała zaczęła mi się zwiększać z powodu choroby, bo nie mogłam nic robić i weszłam praktycznie
w tryb siedząco- leżący. Jak mam więc schudnąć, skoro przy gimnastyce chwytają mnie ataki a taki atak trzyma z tydzień i zanim
odejdzie, to zaraz chwyta następny i tak w kółko od kilku lat.
Potem stos leków od chorób, których nie ma a bóle w podbrzuszu nadal są. Wszelkie badania robiłam i we wnętrznościach
jest wszystko bardzo dobrze lub w normie, czyli stanu paralogicznego nigdzie nie ma. Jedyne co wiem, że mam to mięśniaki
a tu znowuż dochodzi moja masa ciała(dużo już schudłam ale twierdzą, że to za mało) i że nie podejmą się operacji dopóki
masy ciała się nie pozbędę. No ludzie! znam przypadki, gdzie operowano przy 180 kilogramach czy nawet przy 120 a oni mi
chyba szukają wymówki. No nie wierzę aby moje bóle były spowodowane mięśniakami, nie te co mam. Mogłoby boleć w podbrzuszu
ale u mnie zawsze gdy mam atak, zaczyna się u góry, gdzieś pod żołądkiem bardziej z lewej strony. No i w końcu przestałam
chodzić do lekarzy i sama indywidualnie próbuję coś z tym zrobić.
Zapomniałam dodać, że masa ciała zaczęła mi się zwiększać z powodu choroby, bo nie mogłam nic robić i weszłam praktycznie
w tryb siedząco- leżący. Jak mam więc schudnąć, skoro przy gimnastyce chwytają mnie ataki a taki atak trzyma z tydzień i zanim
odejdzie, to zaraz chwyta następny i tak w kółko od kilku lat.


