02-08-2018, 10:40
No u mnie nie ma takiej możliwości aby móc sobie pójść gdzieś w pola. Tylko tam gdzie są ludzie niestety.
Trzeba też zdać sobie sprawę z tego, że mały pies może być bardziej agresywny niż duży. No i że
psy w kagańcach się męczą bo mają ograniczone wydzielanie potu a przy tych upałach, to tak jak by
chciało zabić się psa. Nie miałabym sumienia ale Ci co mają psy agresywne, to powinni ograniczyć się
przynajmniej do spacerów i nie puszczać bez smyczy.
U mnie Heron idzie przy nodze na smyczy i ma smycz zawsze luźną ale jak kogoś mijam, to wystarczy
moje "słowne" "psyt" i już on wie, że nie wolno mu skoczyć do przechodzącej osoby, bo on skacze do
każdego do zabawy, bo kocha wszystkich ludzi. Miał być ratownikiem wodnym ale wyprowadziłam się z Gdyni.
A jak byłby ratownikiem, to jak na plaży uratowałby życie będąc w kagańcu a tam przecież ludzi jest najwięcej.
Trzeba też zdać sobie sprawę z tego, że mały pies może być bardziej agresywny niż duży. No i że
psy w kagańcach się męczą bo mają ograniczone wydzielanie potu a przy tych upałach, to tak jak by
chciało zabić się psa. Nie miałabym sumienia ale Ci co mają psy agresywne, to powinni ograniczyć się
przynajmniej do spacerów i nie puszczać bez smyczy.
U mnie Heron idzie przy nodze na smyczy i ma smycz zawsze luźną ale jak kogoś mijam, to wystarczy
moje "słowne" "psyt" i już on wie, że nie wolno mu skoczyć do przechodzącej osoby, bo on skacze do
każdego do zabawy, bo kocha wszystkich ludzi. Miał być ratownikiem wodnym ale wyprowadziłam się z Gdyni.
A jak byłby ratownikiem, to jak na plaży uratowałby życie będąc w kagańcu a tam przecież ludzi jest najwięcej.


