31-07-2018, 22:55
Jimmy zależy od kościoła. U Ciebie może nie ubywa. W mojej miejscowości bardzo mało ludzi chodzi na niedzielne msze, głównie z dwóch powodów. Pierwszy, zmienił się proboszcz któremu na niczym nie zależy, drugi, ludzie wolą iść do innego kościoła, gdzie bardziej się im podoba.
Osobiście ( z szacunku) byłam na takiej niedzielnej mszy. Nie będę używać brzydkich słów, ale od tego co proboszcz mówił na kazaniu kiszki się skręcały i nie czułam tej atmosfery uduchowienia parafian.
Prawda jest taka, że większość ludzi chodzi z bardzo smutnego powodu, bo co ludzie powiedzą. Dla mnie to hipokryzja.
Osobiście ( z szacunku) byłam na takiej niedzielnej mszy. Nie będę używać brzydkich słów, ale od tego co proboszcz mówił na kazaniu kiszki się skręcały i nie czułam tej atmosfery uduchowienia parafian.
Prawda jest taka, że większość ludzi chodzi z bardzo smutnego powodu, bo co ludzie powiedzą. Dla mnie to hipokryzja.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


