30-07-2018, 20:37
To ja coś nie na temat, ale piękny widok miałam przed samochodem. Jadę rano, przede mną Pan w jaką starą motorynką, kask typu orzeszek, takie stare, klimatyczne gogle. Do pojazdu doczepiona przyczepka (nie ruszała się) ok. 1mx1m, załadowana równo z rantem. Na tej przyczepce stoi (nie siedział) zabawny, rudy kundelek. Uszy i i długa sierść na ogonie fantazyjnie falują na wietrze. Stoi taki dumny i szczeka radośnie na samochody. Patrzę, a on ma na głowie niebieski albo kapelusik albo mały kask. Widok niezapomniany. Na 200% nie było mu gorąco.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


