28-07-2018, 21:35
Co on dziś wyrabiał, to masakra. 
Pościel moja i Herona do prania, bo wszystko było do góry nogami.
Tak szalał i siłował się z zabawką Herona. W końcu udało mu się ją wciągnąć na moje łóżko, bo
wcześniej jak chwytał, to z wysiłku siadał tyłkiem, tzn. tak jak by przyciągało go od ciężaru.
Wyglądało to komicznie :lol:
A zabawka to taka pod nazwą Kongo, największy rozmiar.
Tu z nią się bawi.

Pościel moja i Herona do prania, bo wszystko było do góry nogami.
Tak szalał i siłował się z zabawką Herona. W końcu udało mu się ją wciągnąć na moje łóżko, bo
wcześniej jak chwytał, to z wysiłku siadał tyłkiem, tzn. tak jak by przyciągało go od ciężaru.
Wyglądało to komicznie :lol:
A zabawka to taka pod nazwą Kongo, największy rozmiar.
Tu z nią się bawi.


