13-07-2018, 11:45
A to bardzo ciekawy temat , nad ten temat także się wiele zastanawiałem i doszlem do wniosku ze istnieje Bóg mimo wszystko , Istnieje coś czego my nigdy nie zrozumiemy i nie osiągniemy , jest jakiś byt który my nazywamy Bogiem , nic nie powstaje z niczego , jest wiele spraw dla mnie nie zrozumiałych ale nie zaprzeczającej owej ""siły władczej ""która trzyma to wszystko w jakichś ryzach oraz porządku , widzimy ze są sytuacje które się wyłamują z tego porządku , choćby anomalie pogodowe , rozpad ciał niebianskich lub powstawanie nowych obiektów .
Te dwa pytanie które postawiła Hogan podsumowując swój post można łatwo obalić,
Wiara nie ma nic wspólnego z katastrofami i ocaleni wierzących , czy tez nie wierzących , modlitwa w ostatnich chwilach życia pomaga nam "zabić" znieść strach , ból oraz bojaźń przed tym co nastąpi .
Wiem ze sa takie sytuacje ze przychodzi pomoc w krytycznych sytuacjach , myślę ze to się dzieje z woli Bożej , ale także nie zawsze nasze prośby sa wysłuchane i to także powinno sie zaakceptować .
To my jesteśmy "panami " naszego życia , działania , zachowania się miedzy ludzkiego , to my decydujemy nawet o życiu innych , chociaż nikt nam nie dal takiego prawa , mamy normy miedzy ludzkie do których nie zawsze sie stosujemy , Bóg dal ludziom przykazania do których powinni się stosować, człowiek to wróg Boga i samego siebie , wierze w te nie znana i nie zbadana sile którą ludzie nazwali Bogiem .
Te dwa pytanie które postawiła Hogan podsumowując swój post można łatwo obalić,
Cytat:Bóg dał ziemię dla ludzi aby nią władali- to nigdy nie nastąpi.Tak, to ludzie są władcami ziemi i tylko ziemi , władamy tym bogactwem w fragliwy sposób , w większości człowiek niszczy wszystko tam gdzie się znajdzie , nie ma gorszego szkodnika na ziemi jak człowiek , zabije każde zwierze , zniszczy przyrodę , zmienia bieg rzek i jak zechce zrówna nawet Himalaje , taka ma potęgę i obecne możliwości techniczne , a Bóg nie po to dal człowiekowi władze aby w nią ingerował .
Boga więc nie ma a powyższe zdanie jest bez sensu.
Na marginesie dodam, że wiara niczego tu nie wyjaśnia, bo przykładowo w katastrofach, giną tak samo ludzie wierzący w bogów
jak też ci co w bogów nie wierzą. Wielu zapewne w czasie katastrofy, w ostatnich ułamkach sekund, modlili się do swoich
bogów ale... i tak zginęli, czyli boskiej opieki też brak.
Wiara nie ma nic wspólnego z katastrofami i ocaleni wierzących , czy tez nie wierzących , modlitwa w ostatnich chwilach życia pomaga nam "zabić" znieść strach , ból oraz bojaźń przed tym co nastąpi .
Wiem ze sa takie sytuacje ze przychodzi pomoc w krytycznych sytuacjach , myślę ze to się dzieje z woli Bożej , ale także nie zawsze nasze prośby sa wysłuchane i to także powinno sie zaakceptować .
To my jesteśmy "panami " naszego życia , działania , zachowania się miedzy ludzkiego , to my decydujemy nawet o życiu innych , chociaż nikt nam nie dal takiego prawa , mamy normy miedzy ludzkie do których nie zawsze sie stosujemy , Bóg dal ludziom przykazania do których powinni się stosować, człowiek to wróg Boga i samego siebie , wierze w te nie znana i nie zbadana sile którą ludzie nazwali Bogiem .
Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
ślady na sercu pozostaną.


