24-06-2018, 12:46
Tu nie chodziło mi o dzisiejszą wieś, tylko starożytną, gdzie doszło do podziału mniejszości ludu.
Gdzie ludzie z miasta sami uciekli na wieś a potem też sami szukali pomocy w miastach.
Tyle tylko, że jak wylądowali na wsi, to nie mieli dostępu do nauki, byli po prostu ciemnym ludem
i dlatego kler to wykorzystał przeciwko nim. Wszystko od deski do deski zmanipulowane przez kościół.
Sami ich ogłupili a potem zwerbowali. A dziś nie ma znaczenia czy to miasto czy wieś, są ludzie wierzący
i niewierzący w obydwu społecznościach ale ogólnie jest przyjęte, że to na wsiach nadal panuje ciemnogród.
Ludzie idą za ogółem a kto się odłamie, to jest "wyklęty". Można wszędzie zauważyć, jak krzywo patrzą
na tych, co nie chodzą do kościoła czy mówią, że nie wierzą w Boga. Już od razu takie spojrzenie da się
wyczuć, bo patrzą na takich jak na niedorozwiniętych, ogłupiałych a co w rezultacie wygląda inaczej, i to
Ci co uważają się za mądrzejszych w wierze, są otępiali w rozumowaniu.
Gdzie ludzie z miasta sami uciekli na wieś a potem też sami szukali pomocy w miastach.
Tyle tylko, że jak wylądowali na wsi, to nie mieli dostępu do nauki, byli po prostu ciemnym ludem
i dlatego kler to wykorzystał przeciwko nim. Wszystko od deski do deski zmanipulowane przez kościół.
Sami ich ogłupili a potem zwerbowali. A dziś nie ma znaczenia czy to miasto czy wieś, są ludzie wierzący
i niewierzący w obydwu społecznościach ale ogólnie jest przyjęte, że to na wsiach nadal panuje ciemnogród.
Ludzie idą za ogółem a kto się odłamie, to jest "wyklęty". Można wszędzie zauważyć, jak krzywo patrzą
na tych, co nie chodzą do kościoła czy mówią, że nie wierzą w Boga. Już od razu takie spojrzenie da się
wyczuć, bo patrzą na takich jak na niedorozwiniętych, ogłupiałych a co w rezultacie wygląda inaczej, i to
Ci co uważają się za mądrzejszych w wierze, są otępiali w rozumowaniu.


