22-06-2018, 23:06
Kiedyś wypożyczyłam z biblioteki film pt. "Czarny łabędź", o tej baletnicy. Czasami do dvd dodają jakieś wywiady, zdjęcia, jak dane sceny były kręcone. Zobaczyłam, że aktorka miała nanoszone komputerowo skrzydła. Ręce opadają. Nawet w najprostszych kwestiach stosują grafikę komputerową.
Gdzie te czasy, że aktorzy przygotowywali się do roli przez nawet kilka miesięcy. Nie oglądam nowych filmów przeładowanych efektami z komputera.
Gdzie te czasy, że aktorzy przygotowywali się do roli przez nawet kilka miesięcy. Nie oglądam nowych filmów przeładowanych efektami z komputera.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


