01-10-2014, 10:30
Aż dziwne skąd takie sny się biorą...
Też dziś miałam coś dziwacznego i nie da się tego dokładnie opisać ale byłam jakby u rodziców ale zamiast u nich siedzieć, to błądziłam dziwnym sposobem po różnych domach a do tego trzymając Herona na rękach. Trafiłam do jakiejś kobiety, która miała dwa psy i jednego zaczęłam głaskać a potem zauważyłam, że jest jakiś dziwny. Potem wylądowałam gdzieś na ulicy i też zobaczyłam Herona bez jednego oka i ucha. Zbudziłam się i od razu do Herona patrzyłam czy wszystko w porządku. Potem jakiś facet tańczył, jak jakiś pedał i widziałam go tylko od tyłu a on tańczył trząsając jak najmocniej tyłkiem i tylko do mnie powiedział jak chciałam przejść obok abym nie przeszkadzała bo już tak robi cały dzień. Nie mam pojęcia dlaczego to robił... Potem jakiś facet chciał zabić Herona ale jakoś uciekłam. Ajjjj... już nie dam rady opisać tych wszystkich dziwacznych sytuacji.
Jak znalazłam się znów u rodziców to tam było pełno ludzi, każdy zajmował się czym innym, czyli na przykład jedna osoba piła kawę, druga stała przy oknie, inni bawili się z psami, itd. A najdziwniejsze było to, że u mamy były różne zwierzęta, psy a nawet jakaś fretka czy też dodatkowo wiewiórka ale największym zaskoczeniem był karton małych kurczaków ale białych a ktoś im skrzydła obcinał i wtedy wypuszczali je na podłogę w pokoju
Nie wiem jak się to skończyło ale z pewnością wybudziłam się bo były za drastyczne sceny.
Też dziś miałam coś dziwacznego i nie da się tego dokładnie opisać ale byłam jakby u rodziców ale zamiast u nich siedzieć, to błądziłam dziwnym sposobem po różnych domach a do tego trzymając Herona na rękach. Trafiłam do jakiejś kobiety, która miała dwa psy i jednego zaczęłam głaskać a potem zauważyłam, że jest jakiś dziwny. Potem wylądowałam gdzieś na ulicy i też zobaczyłam Herona bez jednego oka i ucha. Zbudziłam się i od razu do Herona patrzyłam czy wszystko w porządku. Potem jakiś facet tańczył, jak jakiś pedał i widziałam go tylko od tyłu a on tańczył trząsając jak najmocniej tyłkiem i tylko do mnie powiedział jak chciałam przejść obok abym nie przeszkadzała bo już tak robi cały dzień. Nie mam pojęcia dlaczego to robił... Potem jakiś facet chciał zabić Herona ale jakoś uciekłam. Ajjjj... już nie dam rady opisać tych wszystkich dziwacznych sytuacji.
Jak znalazłam się znów u rodziców to tam było pełno ludzi, każdy zajmował się czym innym, czyli na przykład jedna osoba piła kawę, druga stała przy oknie, inni bawili się z psami, itd. A najdziwniejsze było to, że u mamy były różne zwierzęta, psy a nawet jakaś fretka czy też dodatkowo wiewiórka ale największym zaskoczeniem był karton małych kurczaków ale białych a ktoś im skrzydła obcinał i wtedy wypuszczali je na podłogę w pokoju
Nie wiem jak się to skończyło ale z pewnością wybudziłam się bo były za drastyczne sceny.


